Sum w rzece za dnia

Najwięcej sumów łowi się w lipcu. Dobremu żerowaniu sumów sprzyja wtedy wysoka temperatura wody, dostępność pożywienia i wzmożony apetyt po tarle. W sierpniu ilość łowionych sumów zaczyna spadać, a dobre żerowanie sumów kończy się we wrześniu co jest związane ze spadkiem temperatury wody poniżej 12 st. C.

 b

Fakty i mity

Powszechnie uważa się, że sum w polowaniu posługuje się głównie wąsami, czyli zmysłem smaku/węchu. Badania pokazały jednak, że w pogoni za zdobyczą, sum kieruje się zaburzeniami wody, które powstają za płynącą rybą. Owe ruchy wody sum rejestruje za pomocą linii nabocznej. Podobnie poluje sandacz. Nie oznacza to, że sum nie wykorzystuje węchu. Sumy bowiem, mają kubki smakowe gęsto rozłożone na całym ciele. W badaniach okazało się, że u sumów bez działającej linii nabocznej skuteczność ataków była o wiele mniejsza. Natomiast sum bez węchu wciąż polował z dość dużą skutecznością. Z tego wynika, że sum łatwiej znajdzie żywą przynętę, niż martwą.

Sum dnie spędza głównie w kryjówce. Jest aktywny głównie wieczorem i w nocy. Zdarza mu się jednak zapolować w ciągu dnia, zwłaszcza, gdy zdobycz sama wpłynie mu pod pysk (niektórzy twierdzą że w ciągu dnia sum żeruje równie aktywnie jak w nocy). Dlatego tak skuteczny jest rzeczny trolling. Sum w kryjówce jest agresywny. Atakuje przepływające zbyt blisko ryby nawet jeżeli jest najedzony. W czasie dnia żerowaniu sumów sprzyja zbliżająca się burza. Wyczuwają ją już kilka godzin wcześniej. Kryjówkę sum opuszcza wieczorem. W ciągu nocy żeruje 2 – 3 razy. O świcie wraca do kryjówki.

Wbrew obiegowej opinii sum poluje głównie na małe ryby. Ławicę ruchliwych uklei czy płotek łatwiej namierzyć niż pojedyncze większe egzemplarze. Sumiarze stosują co prawda wielkie żywce, ale nie dlatego, że sum takie woli, a dlatego żeby łowić tylko wielkie sztuki. Na wschodzie Europy popularne jest łowienie sumów na małe przynęty, co daje dobre efekty.

Kolejny mit to to, że sum zjada najchętniej padlinę. Tak naprawdę woli żywe ryby. Martwe są dla niego mniej atrakcyjne.

Sumy to kanibale. W hodowli bardzo starannie oddziela się sumy różniące się od siebie rozmiarem ponieważ już niewiele większy sumik może zjeść swojego brata. Znajomy hodowca wpuścił wiosną do stawu kilkaset sumów, a jesienią wyłowił tylko kilkadziesiąt.

Wąsiasty jest wrażliwy na mocne skoki ciśnienia. Przestaje wtedy żerować.

 

Sumowe stanowiska w rzekach za dnia

Szukamy suma głównie w głębokich dołach – za ostrogami, przy wyspach, przy przykosach, przy zwalonych drzewach, wielkich głazach, przy filarach mostów, w rynnach. Dobrze jeżeli w takich miejscach są wiry lub wsteczne prądy, które niosą pokarm. Zdarza się też, że sum chowa się w jamach w brzegu. Na zakrętach rzecznych z wysokimi brzegami, szczególnie na odcinkach zakrzaczonych, warto obłowić przybrzeżną rynnę. Na przynętę polecam rosówkę lub pęczek czerwonych robaków. Tak łowią nasi wschodni sąsiedzi z dużymi sukcesami.

Zestaw umieszczamy w zagłębieniu – w pół wody lub nieco nad dnem bo sum atakuje zwykle od dołu. Na przełomie dnia i nocy sum wychodzi na płytką wodę, dlatego warto szukać go wtedy na granicy głębokiej i płytkiej wody.

Wybierając stanowisko na suma należy myśleć o przyszłym holu. Nieetyczne jest podanie przynęty w miejsce nadmiernie trudne technicznie (np. między dwa zwalone drzewa), gdzie jest duża szansa na branie, ale mała na wyholowanie ryby.

 

Zestaw

Spławikowy

Mocny hak nr 1/0 lub większy w zależności od przynęty, przypon z żyłki 0,36 mm, kewlaru lub plecionki sumowej, żyłka główna 0,40 mm lub pleciona o wytrzymałości minimum 25 kg. Spławik dobrany do wielkości przynęty.

Przystawką można łowić stacjonarnie lub zmieniając miejsca. Kilkukrotne spenetrowanie ciekawych miejsc może być owocne, a i odrobina ruchu nie zaszkodzi. Zestaw zarzuca się w wybrane miejsce i przez jeden – dwa kwadranse siedzi w ciszy oczekując na branie. Za dnia ustawia się żywcówkę nad sumowymi dołami, zaś grunt ustala tak, by przynęta znajdowała się w pół wody.

Gruntowy

Prosty zestaw – mocny hak nr 1/0 lub większy w zależności od przynęty, przypon z 30-100 cm (z żyłki 0,35 mm, kewlaru lub plecionki sumowej), żyłka główna 0,40 mm lub plecionka minimum 25 kg wytrzymałości, oliwka na trok z żyłki około 0,25 mm.

 

Kwok

To przyrząd wymyślony na wschodzie do wabienia sumów. Przypomina pałkę, która uderzając o powierzchnię wody wydaje charakterystyczne chlapnięcia. Dźwięk kwoka przypomina ponoć dźwięk polowaniu sumów przy powierzchni i ma zwabić sumy jakoby w danym miejscu było dużo pożywienia. Wabienie sumów kwokiem ma sens wyłącznie podczas ciepłych nocy, gdy żerują one intensywnie przy powierzchni. Wabienie ich w noce chłodne, jasne, czy wietrzne ma niewielki sens. Kwokiem uderza się o wodę co kilkadziesiąt sekund lub kilka minut. Po serii kwoknięć należy zrobić przerwę.

Oryginalny kwok bywa zastępowany przez szklane słoiki, którymi choć nie wydają idealnego dźwięku, to stanowią tanią alternatywę. Im większy słoik tym silniejsze kwoknięcie, które sumy odbierają jak polowanie dużego suma. Przed łowieniem warto potrenować kwokanie przynajmniej kilka minut.

 

Najlepsze sumowe łowiska w Polsce

Zdecydowani najwięcej sumów łowi się w dużych rzekach – Wiśle, Odrze, Bugu, czy Narwi. W Wiśle okazowe sumy trafiają się na całej długości rzeki, ale najwięcej pomiędzy Krakowem, a Płockiem. W Odrze najlepszym sumowym łowiskiem jest Regalica i kanały Międzyodrza. W Bugu i Narwi na suma najlepiej wybrać się powyżej Zalewu Zegrzyńskiego.

 

Przynęty na suma - przejdź do artykułu

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *