Leszcze w dużej rzece

Durze rzeki i jeziora to królestwa złocistych leszczy. Może nie są to ryby najwaleczniejsze, ale za to wymagające, a do tego pływają w wielkich ławicach co daje możliwość zaliczenia imponującego połowu. Trzeba się jednak sporo natrudzić.

 leszcz 1 (Copy)

Typowe stanowiska leszczy w dużej rzece

Są to dość głębokie odcinki rzeki o wyraźnym, ale nie za mocnym nurcie. Przede wszystkim będą to kilkumetrowej głębokości długie i szerokie rynny. Najlepiej rynny biegnące nie daleko brzegu lub występujące u szczytu ostrogi. Skoro o ostrodze mowa, to warto poszukać leszczy tam, gdzie mało kto ich szuka – u postawy główki od strony napływowej. Przed główką nurt zwalnia, a dzięki temu osadza się tam pokarm.

Oprócz tego godne polecenia są klatki między główkami (zwłaszcza, gdy główek jest kilka obok siebie) gdzie na dnie zalega warstwa osadów pełna pożywienia. Warto obłowić granicę głównego nurtu i spokojnej wody. Dobre są też głębokie napływy opasek oraz jamy wymyte na końcu opaski. To naturalne żerowiska leszczy. Wyjadają one to co osadza się na skraju nurtu i stojącej wody. Leszcze znajdziemy też na wewnętrznych zakrętach rzek i zatokach ze spokojnie kręcącą wodą. Jeżeli nie wiemy co kryje się podwodą, koniecznie poświećmy czas na sondowanie dna.

Warto szukać miejsc dzikich. Na naturalnych zakolach, główny nurt płynie blisko brzegu i nie trzeba daleko szukać leszczy (na uregulowanych, prostych odcinkach leszcze będą trzymały się bliżej środka rzeki).

Weźmy pod uwag, że ławica leszczy jest ruchliwa i zmienia miejsca bytowania w czasie doby. Czasem można ją spotkań nawet w nietypowym, płytkim i wartkim miejscu.

W znalezieniu leszczy pomoże też obserwacja wody o poranku. Można wtedy zauważyć spławy tej ryby,

 

Nęcenie

Ławica dużych leszczy potrzebuje konkretnej porcji jedzenia. Przy odrobinie szczęścia można złowić jednego, czy dwa leszcze na zanętę sklepową z pinką i kukurydzą z puszki, ale taka zanęta zwabi chmarę drobnicy, która ja szybko wyje. Lepiej zaserwować konkretną karmę – gotowaną kukurydze, łubin, makaron itp. (jak przygotować ziarna?). Dziesięciolitrowe wiadro na dzień może się wydawać solidna dawką, ale na dobrym łowisku nawet tyle może być za mało. O wiele lepsi ode mnie w tej materii wędkarze potrafią wsypać 2-3 takie wiadra na dzień (ale w łowisku, o którym wiedzą, że jest tam dużo grubych ryb). Dobrze gdy zanęta nie składa się np. tylko z kukurydzy, a jest bardziej urozmaicona, zwłaszcza o wkładkę mięsną. Ciekawym dodatkiem może być mielonka. Sprawdzonym atraktorem jest mączka rybna.

Jeżeli łowimy niedaleko brzegu można skutecznie zanęcić łyżką zanętową. Dalej od brzegu będzie trzeba użyć rakiety zanętowej lub lepić kule z gliny rzecznej i ewentualnie zanęty. Nęcimy powyżej miejsca w którym będziemy łowili bo nurt zniesie ziarna. Na dnie szukamy dołka lub przeszkody, na którym zatrzyma się zanęta.

Koszyczek wypełniam zanętą z kukurydzą lub pelletem rybnym. Do tego można dodać siekane glizdy lub martwe białe robaki (żywe rozbiją zanętę w koszyczku zanim dotrze na dno). Dobrym dodatkiem są też płatki owsiane, które ładnie pracują w nurcie i są dobrze widoczne.

 

Przynęty

Stosuję duże przynęty, bo lubią je duże leszcze łowione w głębokim. Pęczki czerwonych robaków, rosówki, kilka ziaren kukurydzy na włosie lub rybny pellet to mój wybór. Jednym zestawem można łowić delikatniej. Pojedynczy czerwony robak czy ziarno kukurydzy wygląda dla ryb bardziej naturalnie. Leszcze lubią smaki słodkie, ale też mięsne.

 

Sprzęt do gruntówki

W zależności od warunków (siła nurtu, odległość od brzegu, ilość zaczepów w wodzie, delikatności brań) proponuję dwa zestawy. Jeżeli to możliwe dobrze jest używać obu jednocześnie by sprawdzić, który jest lepszy.

Zestaw mocniejszy (dużo zaczepów, zdecydowane brania) – żyłka główna 0,25 – 0,30 mm, przypon 0,20 – 0, 28 mm, haczyk numer 6 – 2, płaski ciężarek na krętliku lub dociążony koszyczek.

Zestaw słabszy (delikatne brania, brak zaczepów w wodzie) – żyłka główna 0,18 – 0,14 mm, przypon taki sam, ołów na krętliku lub koszyczek.

 

Przypony

Długość przyponu dobieramy do delikatności brań. Jeżeli ryby biorą delikatnie – wydłużamy przypon. I wiążemy go na cieńszej żyłce (ale bez przesady). Zwykle stosuje się przypony długości 30 – 60cm ale bywa, że ryba weźmie przynętę dopiero na 150 cm odcinku przyponu.

Przy słabych braniach można jednak pójść w drugą stronę i skrócić przypon. Chodzi o to by uzyskać efekt jak w zestawie samozacinającym na karpia. Krótki przypon z fluorocarbonu długości 15 – 25 cm, ołów mocowany „na sztywno” i przynęta na włosie mogą pomóc rybie zaciąć się samej. Taki zestaw działa nie tylko w wodzie stojącej.

 

Łowienie

Brań leszczyków można się spodziewać przez cały czas. Duże leszcze najlepiej żerują w nocy, o zmierzchu i o świcie. Nie trzeba ich wtedy szukać daleko od brzegu.

Jeden zestaw umieszczamy w centrum miejsca nęconego, drugi nico niżej lub z boku. Stare leszcze trzymają się z boku ławic mniejszych osobników.

W nocy przynęta powinna leżeć na dnie. W dzień natomiast warto założyć na haczyk lub przypon kulkę styropianu, żeby nurt unosił przynętę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *