Szczupak na żywca – zestaw spławikowy

Żywcówka ze spławikiem to chyba najpopularniejsza metoda połowu szczupaków w naszych wodach. Jest dosyć prosta i tania, a do tego skuteczna. Jednak, aby naprawdę mieć dobre rezultaty na żywca trzeba zwrócić uwagę na pewne niuanse.

 

Gdzie i kiedy na szczupaka

Typowe stanowiska szczupaków to miejsca, które zapewniają im schronienie i pożywienie. Będą to trzcinowiska, okolice roślinności zanurzonej, podwodne łąki, zatopione drzewa i ich fragmenty, okolice podwodnych górek i uskoki dna.

Zasadniczo szczupaki unikają innych osobników swego gatunku ze względu na konkurencję i kanibalizm. Z tego względu w jednym miejscu jest zwykle jeden szczupak. Jest to nie tylko opinia wielu wędkarzy, ale fakt potwierdzony badaniami. Zdarza się jednak, że w jednym miejscu jest wiele szczupaków ze względu na zgromadzoną ławicę drobnicy, albo szczupaki przepływają często przez dane miejsce w poszukiwaniu pokarmu. Często udaje mi się złowić 2-3 szczupaki na niewielkim obszarze. Łowiąc na żywca warto wracać po jakimś czasie do miejsc, w których już łowiliśmy danego dnia.

Szczupak jak każda ryba ma swój optymalny zakres temperatury wody. Intensywnie wtedy żeruje. Jest to temperatura od 4 do 10 C, czyli taka, która ma miejsce wiosną i jesienią.

Badania nad rytmem dobowym szczupaków pokazały, że są ona najbardziej aktywne rano i wieczorem, ale również w południe. Pomiędzy tymi okresami zwykle występują znaczne spadki aktywności żerowej.

 

Żywce

Najlepszymi przynętami na okonie są te, które występują pospolicie w danym akwenie. Zwykle będą to płotki, karasie srebrzyste i ukleje. Na grubszego zwierza sprawdzą się leszczyki, krąpie, a nawet wzdręgi. Najczęściej stosuje się żywce między 10, a 15 cm, ale wymiarowy szczupak z łatwością połknie płoć 20 cm. Żywce powyżej 20 cm są dosyć selektywne i pozwalają uniknąć kaleczenia „pistoletów”. Dużym szczupakom szkoda im energii na uganianie się za drobnicą. Wolą konkretny kąsek niż rybkę, której nawet nie poczują w żołądku. Zapolują na grubą rybę, którą będą trawiły kilka dni, i dopiero gdy żołądek zacznie odczuwać pustkę zapolują znów. Badania wykazały, że wraz ze wzrostem wielkości szczupaka spada liczba jego ofiar, ale zwiększa się ich waga.

Żeby maksymalnie wykorzystać zalety żywej rybki warto pamiętać o tym jak zachowują się poszczególne gatunki. Przykładowo, jeżeli na przynętę użyjemy uklei, czy wzdręgi, będzie ona starała się wypłynąć ku powierzchni. Może to powodować splątania. Czasem lepiej zastosować rybę, która penetruje warstwę przydenną np. płoć.

 

Sprzęt

Podstawą jest mocna wędka. Może to być gruntówka, karpiówka (3 lbs to mój wybór), a nawet szklany teleskop „od ruskich”. Wędka musi mieć moc, żeby zarzucać kilkudziesięciogramowy zestaw na na 30 – 40 metrów. Dalej raczej nie polecam bo żywiec tego nie przetrwa.

Spławik powinien być tak dopasowany do wielkości żywej rybki, tak aby po zarzuceniu zestawu z wody wystawała tylko antenka spławika, ale jednocześnie żywiec nie mógł jej zatopić. Dzięki temu połykający przynętę drapieżnik nie wyczuje zbędnego oporu. Jednym z najczęstszych błędów jest dobranie zbyt wypornego spławika co powoduje że żywiec szybko się męczy, a szczupak czuje opór przy braniu.

Żyłka 0,30 mm zdaje egzamin dla mnie, choć jeżeli nie spodziewamy się metrówki, to wystarczy 0,24 mm.

Żywce typowej wielkości najlepiej uzbroić w kotwiczkę numer 4-2. Wbijamy ją pod płetwą grzbietową (rybka nie spadnie przy zarzucaniu). Żeby ułatwić sobie odhaczenie, proponuję zgnieść groty w kotwicy i zacinać ledwie chwilę po tym jak spławik zniknie pod wodą. Tylko przy braniu „pistoletów” zacięcia będą spudłowane.

W zestawie żywcowym konieczny jest długi przypon (minimum 30 cm) ze stali, ewentualnie fluorocarbonu.

Kluczową kwestią jest ustawienie gruntu. W chłodnych porach roku szczupaki można znaleźć bliżej dna. Grunt ustawiam tak, aby żywiec znajdował się 30-50 cm nad dnem.

 Zestaw spławikowy do żywca

Strategia

Jeżeli chcę złowić możliwie najwięcej szczupaków lub wypróbować różne miejsca, łowię aktywnie. Trzymam żywca 10-15 minut w jednym miejscu i idę dalej. Dzięki temu w godzinę obłowię kilka ciekawych miejsc. Zwykle branie następuje w ciągu 5 minut po zarzuceniu lub nie ma go wcale.

Jeżeli mam silne przekonanie, że w danym miejscu, czy na określonym obszarze jest szansa na dużą rybę, trzymam tam zestaw do skutku, lub do końca wędkowania (kilka godzin). Czasem duża ryba żeruje tylko w określonych porach i warto na nią zaczekać.

Czasem zamiast samemu chodzić i szukać ryb, wykorzystuję wiatr. Wystarczy nasmarować wazeliną kilka metrów żyłki przy spławiku by wiatr spychał zestaw na nawietrzną. Zestaw dryfuje przeczesując wodę zgodnie z kierunkiem wiatru.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *